user_mobilelogo

Powołanie

nasza praca - grafika losowa

or.3.1.jpg

Zapraszamy

wieczernik modlitwy

Najbliższe Spotkanie
11 listopada
(drugi poniedziałek miesiąca)
18:00 RÓŻANIEC i ADORACJA
19:00 MSZA ŚW.

Film o S.Konsolacie

 

Razem z nami

Odwiedza nas 51 gości oraz 0 użytkowników.


Tego roku szczególny dzień także dla całego kraju! Zapraszamy wszystkich, by włączyć się, jak tylko kto może W akcję POLSKA POD KRZYŻEM!
Akcję pobłogosławił  Ojciec św. Franciszek podczas środowej audiencji w Watykanie – "Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. W sobotę przypada święto Podwyższenia Krzyża Świętego. W waszym kraju będzie ono dniem akcji ewangelizacyjnej nazwanej "Polska pod Krzyżem" – mówił papież - uczestnicząc w licznych nabożeństwach, spotkaniach modlitewnych, trwajcie wraz z Maryją, Matką Bolesną u stóp Krzyża Jej Syna, prosząc o potrzebne łaski.– Wypraszajcie łaskę nawrócenia i opamiętania dla wielu, a przede wszystkim dar zwycięstwa dobra nad złem, które łatwo wkrada się do serca człowieka. Z serca wam błogosławię" – powiedział Ojciec św. Franciszek (za Radiem Watykańskim).

To właśnie "około Święta Podwyższenia Krzyża" św. nasz Ojciec Franciszek otrzymał na górze Alwernii, podczas czterdziestodniowego postu na cześć św. Michała Archanioła, przed jego świętem, stygmaty Męki Pańskiej. Było to na dwa lata przed jego śmiercią, w 1224 roku. Nasz Zakon obchodzi wspomnienie tego wydarzenia 17 września.

Tak oto wydarzenie to opisane jest w "Relacji Trzech Towarzyszy":

"Sam Pan chcąc okazać całemu światu żar jego miłości i ustawiczną pamięć Chrystusowej Męki, którą miał w sercu, przyozdobił go, gdy jeszcze żył w ciele, w sposób przedziwny cudowną łaską szczególniejszego przywileju. Gdy bowiem serafickimi żarami pragnień wznosił się ku Bogu i współczującą słodyczą przemieniał się w Tego, który z nadmiaru miłości chciał być ukrzyżowany, któregoś ranka, około święta Podwyższenia Krzyża, gdy modlił się na zboczu góry zwanej Alwernia – na dwa lata przed swoją śmiercią – ukazał mu się jeden serafin mający sześć skrzydeł, a pomiędzy nimi wyjątkowej piękności wizerunek Ukrzyżowanego człowieka, który miał ręce i nogi rozciągnięte na krzyżu, a którego rysy z całą wyrazistością przypominały rysy Pana Jezusa. Dwoma skrzydłami osłaniał głowę, dwa inne okrywały całe ciało sięgające aż do stóp, dwa zaś ostatnie były rozłożone do lotu. Widzenie znikło, pozostawiając w jego duszy zadziwiająco żarliwą miłość, a na jego ciele ukazało się odbicie stygmatów Pana naszego Jezusa Chrystusa. Mąż Boży starał się ukrywać je aż do samej śmierci, nie chcąc zdradzać tajemnicy Pańskiej. Nie udało mu się jednak całkowicie ich ukryć przed towarzyszami, szczególnie przed tymi, z którymi był blisko związany".